środa, 31 lipca 2013

Prolog.

          Liam wraz z Harry'm zajęli miejsca na końcu auli. Nie znosili przedłużających się monologów dyrektora. A ukryci w kącie sali, mogli bez problemu szeptać i czekać na błogi koniec wywodów pana Peacock'a. Chłopcy naprawdę cieszyli się z powrotu do ' Academy of Artistic Development '. Uwielbiali tą uczelnię, jednak przemówienia dyrektora były istną katorgą. Czas dłużył im się niemiłosiernie, pewnie dlatego, że mieli zaplanowaną na wieczór imprezę, która zapowiadała się całkiem obiecująco. Zamilkli na chwilę, kiedy pani Melly, nauczycielka tańca nowoczesnego, zgromiła ich wzrokiem. Spuścili głowy udając skruchę i chcąc nie chcąc zaczęli słuchać pana Peacock'a.
-... Tak więc moi drodzy, poznajcie nowego nauczyciela śpiewu, który zastąpi panią Harris. Pan Michael Davies- na środek sceny wyszedł dość wysoki mężczyzna po 30. Dłuższe rozjaśnione włosy były idealnie ułożone, a piwne oczy ogarnęły całą aulę. Davies nie powiedział nic. Ukłonił się lekko, uśmiechnął i wrócił na swoje krzesełko.
-Kończąc-można było usłyszeć dosyć głośnie wydanie dźwięku ulgi przez uczniów, jak i nauczycieli. Pan Peacock ignorując to mówił dalej- Chcę tylko przypomnieć, że w tym roku uczniowie drugoroczni muszą wybrać i zaliczyć zajęcia ponad programowe, które nie wiążą się z ich kierunkiem. Tak wiem, wiem. Zapytacie pewnie po co ? A po to, żebyście docenili pracę innych kolegów oraz poszerzali swoje artystyczne talenty. To by było na tyle. Widzimy się jutro jak zwykle o godzinie 7:30. A teraz idźcie i korzystajcie z ostatnich godzin swobody, bo od jutra znów czeka was ciężka praca- dyrektor zakończył i zniknął za kurtyną.
Liam wraz z Harry'm wybiegli z auli jak oparzeni, nie chcąc marnować ani sekundy ich, jak to ujął dyrektor, ostatnich godzin swobody. Kiedy byli już na parkingu, ktoś wpadł na szatyna i przewrócił go na ziemię.
-Przepraszam-usłyszał, ale spojrzał na winowajcę dopiero gdy się podniósł. Rozcierając bolący łokieć, rozpoznał w chłopaku Nialla Horana, ucznia kierunku malarskiego.
-Uh... Nic nie szkodzi, ale weź uważaj , bo z tym Twoim ciamajstwem pozabijasz ludzi-odparł sprawdzając czy nie jest nigdzie brudny.
-Przecież przeprosił. Zejdź z niego- oczywiście. W obronie przyjaciela stanął nie kto inny, jak sam Zayn Malik.
-To nie Twój interes Malik. Przecież to on mnie wywalił, a ja nic złego nie robię-Liam zrobił krok w kierunku Mulata.
-Ej spokój-między nich wtargnął Harry, zmierzył Zayna obojętnym wzrokiem, a potem zwrócił się do Liama- Co jest Payne ? Będziesz się nimi przejmował ? Chodź tylko tracimy czas.
-Tak masz rację. Jeszcze raz Niall uważaj jak leziesz- powiedział, jednak postanowił dodać- I serio nic się nie stało- po czym wsiadł do samochodu Styles'a.
-Głupi tancerze. Myślą, że są lepsi-odezwał się Zayn, gdy czarny range rover znikał za zakrętem.
-Daj spokój Zee. Lepiej znajdźmy Lou- odparł Niall i lekko szturchnął przyjaciela.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tak jak obiecałam zamieszczam Prolog. :) Rozdział I planuję dodać na weekendzie. Jeszcze raz proszę o komentarze. Dzięki nim wiem, czy mam kontynuować swoje opowiadanie, czy przestać się trudzić. Dziękuję każdemu, kto tu zajrzał. ;3
xx

Bohaterowie

tak więc bez zbędnych wstępów oto bohaterowie tego opowiadania.




Liam Payne 
Uczeń drugiego roku ' Academy of Artistic Development ' na kierunku tanecznym. Jeden z najlepszych tancerzy na roku. Jego najlepszym przyjacielem jest Harry Styles. Twierdzi, że nie można niczego osiągnąć bez ciężkiej pracy, chęci i marzeń.


Zayn Malik
Uczeń drugiego roku ' Academy of Artistic Development ' na kierunku malarskim. Świetnie zapowiadający się malarz i rysownik. Jego, czasami nie przyjemna, przeszłość ciągnie się za nim do dziś. Zawsze znajdzie wsparcie w dwójce swoich przyjaciół : Louisie Tomlinsonie i Niallu Horanie.


Harry Styles
Uczeń drugiego roku ' Academy of Artistic Development ' na kierunku tanecznym. Otwarty i przyjazny chłopak. Liama zna od dziecka i traktuje go jak brata. Zawsze stoi po jego stronie, nawet jeśli wie iż Payne nie ma racji. Często pakują się w kłopoty, głównie z jego przyczyny.


Louis Tomlinson
Uczeń drugiego roku ' Academy of Artistic Development ' na kierunku malarskim. Twierdzi, że to dzięki Zaynowi odkrył w sobie zamiłowanie do sztuki. Często, dzięki swojemu szybkiemu myśleniu, wyciągał Malika z tarapatów. Razem z Niallem pilnują, żeby więcej nie wkopał się w żadne kłopoty. Bez skutku.


Niall Horan
Uczeń drugiego roku ' Academy of Artistic Development ' na kierunku malarskim. Naiwny i wierzący ludziom. Przez swoje dobre serce nie raz zostawał wykorzystywany. Pochodzi z Irlandii. Dzięki Zaynowi i Lou poczuł się w Londynie jak w drugim domu. Uwielbia uczestniczyć w żartach Louisa


Michael Davies
Nowy nauczyciel śpiewu w ' Academy of Artistic Development '. Choć wygląda niepozornie wprowadzi wiele zmian na uczelni...

W opowiadaniu wystąpią również inne, mniej znaczące postacie. Jeśli będzie konieczność, będę opisywać je pod rozdziałem. W tej historii wszyscy chłopcy mają po 19 lat. Całość została wymyślona przeze mnie. Nic co jest tu zawarte nie wydarzyło się naprawdę. Historia zawiera miłość homoseksualną. Jeśli jej nie popierasz, nie czytaj.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Pewnie większość zorientowała się, że moje opowiadanie nie należy do tych zwyczajnych. Tak, głównym paringiem będzie w nim Ziam i pobocznie Larry. Jeśli ktoś nie lubi tego typu historii lub połączeń, niech tego nie czyta. I druga prośba, do tych, którzy może zechcą przeczytać. Każdy komentarz się dla mnie liczy. Więc jeśli stwierdzisz, że podoba Ci mój pomysł i chcesz poznać jego dalszą część, daj mi znać ;) Dziś wieczorem, ewentualnie jutro, powinien pojawić się prolog. Chcę też podziękować za te dwa komentarze pod wstępem. Naprawdę dużo dla mnie znaczą. Dziękuję. xx

wtorek, 30 lipca 2013

wstęp.

No więc nie wiem co podkusiło mnie do publikowania tej historii... Może jedna pewna osóbka, którą kocham i Ona wie, że to chodzi o nią ! xx
Nie przedłużając oto opis tego co zrodziło się w mojej chorej głowie.

Opis.

Academy of Artistic Development to jedna z najlepszych uczelni artystycznych w Europie. Każdy młody, początkujący artysta chce uczyć się w tej znakomitej szkole położonej na obrzeżach Londynu. Jak każda szkoła z długim stażem, posiada swoją historię, jak i obyczaje. Jednym z niezmieniających się elementów jest nienawiść uczniów z kierunku malarskiego do uczniów z kierunku tanecznego i na odwrót. Kiedy to się zaczęło ? Nikt już nie pamięta. Tak jest i już. Jednak co się stanie, gdy nowy nauczyciel niemający o niczym pojęcia zacznie uczyć na akademii ? Czy zdoła złagodzić, a może nawet przezwyciężyć spór ? I w jakim stopniu przyczynią się do tego i pomogą mu dwaj, zupełnie różniący się uczniowie ?